Pracuję indywidualnie z testami behawioralnymi, prowadzę spotkania rozwojowe/ mentoringowe. Dla osób gotowych wejść głębiej i przyjrzeć się sobie z szerszej perspektywy, prowadzę sesje Totalnej Biologii, której jestem konsultantką.
Prowadzę szkolenia dla firm i instytucji z tematyki zarządzania stresem i poszukiwania balansu.
Pomimo wiedzy i doświadczenia, bez mentorskiej postawy i syndromu nieomylności, nie daje gotowych scenariuszy z terminem ważności pt. „Jak żyć długo i szczęśliwie”. Bez cienia fałszu. Nie narzuca rozwiązań, nie ocenia ani człowieka, ani jego historii, ani rozwiązań, które w danym momencie wybierał. Przede wszystkim słucha i podąża za swoim rozmówcą, nie naciska, nie daje „złotych uniwersalnych” rad. Mocno słucha drugiej osoby, czeka na jej opowieść. Bazuje na dialogu, współpracy i partnerstwie obu stron. Przekazuje bardzo konkretnie i jasno, co Biologia Totalna mówi w danej sytuacji. Wykorzystuje jej narzędzia, ale nie pozwala, aby one ją ograniczały. Nie stosuje gotowych scenariuszy, do których dopasowuje rozmówców. Dla mnie trochę jak rozmowa z przyjacielem, gdzie na samym końcu orientujesz się, że dzięki wypowiedzeniu głośno pewnych traum, pojawiają się rozwiązania, które gdzieś tam były, ale nie było osoby/ przewodnika, który zadałby właściwe pytania. Rozmowy z Olą są jak ubrania szyte na miarę, na jedną, konkretną osobę w jej ulubionym kolorze. Domyślam się, że wiele osób zaczyna od pytań: co zepsułam?, co zrobiłem nie tak?, kto jest temu winien? Od Oli wychodzi się z przekonaniem, że nie ma winnych i zupełnie nie o to chodzi. Po prostu pewne historie dzieją się w życiu niektórych ludzi i może mają ich nakierować na właściwą ścieżkę? Nie są karą ani stygmatem. Mogą być wskazówką, czasem prowokują nowe możliwości, czasem pokazują, że już czas pożegnać się ze schematami, w których było nam ciepło i wygodnie, ale po trochu nas niszczyły, nie pozwalały pójść dalej. Po rozmowach z Olą zyskujesz świadomość, że nie jesteś jedyną osobą na świecie, której w życiu przydarzają się kryzysy, a poproszenie o pomoc to nie wyraz słabości a wręcz przeciwnie.
Terapia z panią Olą trwała prawie rok. Mimo, że spotkania nie były łatwe, z wielką wdzięcznością je wspominam. Moje życie było odwrócone do góry nogami, ale wszystko z tygodnia na tydzień zaczęło się zmieniać. Stanęłam!! Dzisiaj przepełnia mnie radość i wreszcie oddycham pełną piersią. Zrozumiałam wreszcie swoje zachowania i emocje. Pani Ola potrafiła umiejętnie i wnikliwie dotrzeć do wszystkich moich zakamarków ciała i duszy. Odkopała i wytłumaczyła emocje, które były skrywane od dzieciństwa, od zawsze ... Zostałam rozpracowana ! Dzięki temu zaczęłam na nowo żyć - tym razem świadomie i pogodzona ze sobą i światem. Biologia Totalna to skarbnica wiedzy o nas, którą warto poznać i zrozumieć. Terapeutka działa intuicyjnie, dlatego każde spotkanie było niepowtarzalne i wyjątkowe. Niełatwe. Wcześniej czy później trafia w punkt, który boli tygodniami. Pani Ola przepracowała ze mną moje 51 lat, a nawet dotarłyśmy dalej, bo do moich przodków. Nie zdawałam sobie sprawy jak ważne były dzieje mojej rodziny i w jaki sposób wpłynęły na moje życie. Zaproponowano mi literaturę na ten temat abym łatwiej to zrozumiała. Pomagam sobie też medytacją. Cotygodniowe sesje stały się jak spotkania z przyjaciółką, która doskonale cię rozumie, wysłucha, poradzi i jest z tobą tu i teraz. Potrafi słuchać, nie przerywa, nie mądrzy się i jest mega taktowną osobą. Pozwoliła mi zobaczyć świat z innej perspektywy, a lęk i strach zamieniła na pewność siebie, decyzyjność, wyrozumiałość i pogodę ducha. Podjęłam nowe ważne decyzje i pozbyłam się kamieni z mojego plecaka.
Ola prowadzi spotkania z ogromną uważnością, empatią i autentycznym nastawieniem na drugiego człowieka. Najważniejsza jest relacja, zrozumienie i realne wsparcie w procesie zmiany. Ola tworzy przestrzeń, w której można się zatrzymać, przyjrzeć sobie bez oceniania i spokojnie pracować nad sobą. Jej podejście pomaga lepiej zrozumieć własne emocje, potrzeby i schematy, a jednocześnie daje konkretne wsparcie w zmianach — zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym. Spotkania z Olą wspierają rozwój i świadome podejmowanie decyzji. Polecam każdemu kto chce zadbać o siebie, wprowadzić trwałe dobre zmiany w swoim życiu!
Z całego serca polecam Aleksandrę jako terapeutkę. Jest osobą niezwykle empatyczną, uważną i profesjonalną. Już od pierwszych spotkań czułam się bezpiecznie i wysłuchana, bez oceniania. Sesje prowadzone są w spokojnej, wspierającej atmosferze, a zadawane pytania i proponowane narzędzia naprawdę pomagają lepiej zrozumieć siebie i swoje emocje. Dzięki naszej pracy zauważam realne zmiany w swoim funkcjonowaniu i samopoczuciu ❤️ To specjalistka z powołania ❤️ serdecznie polecam każdemu, kto szuka rzetelnej i zaangażowanej terapeutki.
Praca z Olą to poczucie, że jest się bezpiecznym ze wszystkim z czym przychodzisz. Otula spokojem, zaufaniem, uważnością. Słyszy wszystko co wypowiedziane. Wrażliwość, delikatność, empatia, zrozumienie które Ola prezentuje to szczególe elementy które dają poczucie, że jesteś we właściwym miejscu i gdzie trudność przeżyć i to z czym przychodzisz nabierają innego wyrazu. Miałam to szczęście że "kliknęło" i mogłyśmy z pełną otwartością rozmawiać o tym co było dla mnie bardzo trudne a dzięki tym spotkaniom już nie jest. Prawdziwość Oli i tego jak podchodzi do człowieka jest ujmujące. Ma bardzo dużą wiedzę. Rozpoznanie przychodzi i udziela wskazówek które zmieniają, pozwalają się lepiej zrozumieć i to co się dzieje i dlaczego tak się dzieje. To właściwa osoba na właściwym miejscu. Polecam z całego serducha!
Olu! Bardzo się cieszę, że los postawił Ciebie na mojej drodze. Długo nie mogłam zrobić kroku, by podjąć działania i zadbać o siebie, mimo, że bardzo chciałam… a wtedy pojawiłaś się Ty – poczułam „to coś” i nie myliłam się. Pozwoliłaś mi zajrzeć w głąb siebie, spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy, radzić sobie z emocjami i bałaganem w mojej głowie, odpuścić kontrolę, przestać zamartwiać się na zapas (i pewnie mogłabym tak jeszcze wymieniać). Te 9 miesięcy dało mi naprawdę wiele – „urodziłam się na nowo” to bardzo trafne określenie. I choć pewnie nie raz życie podrzuci niemiłą niespodziankę, to myślę, że nowa ja, będzie już lepiej potrafiła poradzić sobie z tymi trudnościami. Dziękuję za to wszystko!
